Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
19: przeprowadzki

Licznik
55419

Księga
Dodaj do Księgi
Ksiega Gości

O mnie

NarutoFever.com
NarutoFever.com Naruto Love Compatibility Test
To mi naprawde tak poowychodzilo za pierwszym razem... przysiegam...







...









postaci :


Gaara


imię: Gaara
wiek : 13, 15
wzrost : 148.1, 182
waga: 40.2, 65
grupa krwi: AB
rodzina: Temari, Kankuro
przyjaciele: Aya
historia: Gaara od dziecka ma straszne zycie. Stracił matkę kiedy się urodził (konkretnie to nieświadnomie ją zabił). Jako sześciolatek przezył wsztrząs, kiedy jego wujek, Yashamaru, wystawił go do wiatru i próbował zabić. Od tej pory Gaara jest bezwzględny, zimny i pozbawiony uczuć (czy na pewno?).
siła: 100/100
chakra: 100/100
moc: 100/100
zwinność: 50/100
inteligencja: 85/100
lubi: akto go wie....
nie lubi : wiekszości rzeczy
kocha: Ayę




Aya


imię: Aya
wiek: 13, 15
wzrost: 170, 173
waga: 45, 57
grupa krwi: bo ja wiem....
rodzina: brak rodziców, nie wie, co się z nimi stało, brat przyrodni Yamako, bracia Sasuke i Itachi, wujkowie Jiraya i Kakashi
przyjaciele: Gaara, Temari, Hinata, Izumi, Yama, Ruka, Takai
historia: nigdy nie widziala rodziców. Mieszka z bratem i wujkiem Kakashim. Odkrywa rodzinną tajemnice....
siła: 90/100
chakra: 99/100
zwinność: 95/100
inteligencja: 85/100
lubi: walczyc, jeść sushi
nie lubi: ognia, różowego koloru
kocha: Gaare





Sasuke


imię: Sasuke
wiek: 13, 15
wzrost: 152.3, 185
waga: 43.5, 67
grupa krwi: AB
rodzina: brak rodziców, wujkowie Jiraya i Kakashi, siostra Aya
przyjaciele: Naruto, Sakura
historia: napisze jszcze XD
siła: 100/100
chakra: 100/100
zwinność: 100/100
inteligencja: 75/100
lubi: walczyc,
nie lubi: dużo rzeczy
kocha: Sakurę

(pozniej dodam reszte)





Dodaj do Ulubionych

Archiwum

2008
Sierpień
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2007
Grudzień


Ulubieni














Linki


Parodia Naruto
saukra sprytna i wybitna
Gaara nauczycielem? - parodia
Gaara - Falala

Kluby


{kluby}

Szablon

Html by Paula^^
Więcej na Szablony by Watashi



19: przeprowadzki

No cóż…. Tak wiele osób prosiło, żebym go oszczędziła… (ta, prosiło „Ty cholero!” „Jak śmiesz!” „I ty siebie nazywasz Uchiha?!?” ^^’’’) W porządku. Ciesz się, braciszku, to twój szczęśliwy dzień! Dzisiaj oto właśnie twoja siostra dała ci szanse życia xd. Kisses dla Rabbit, Kingusi4, Miyoko i Cherry :) No, macie notkę.

---------
- Sasuke, ty nie możesz umrzeć… - wyszeptała Aya połykając łzy. Dziewczyna podniosła się. „Musisz zachować trzeźwość umysłu, albo on zginie” pomyślała, po czym zatamowała bluzą ranę i rozpoczęła sztuczne oddychanie.
- No… dalej.. budź… się… - po każdym słowie następowało naciśnięcie na klatkę piersiową, a potem wydech. Po paru wydechach Sasuke nadal nie dawał znaku życia. Dziewczyna zrozpaczona próbowała nadal. Zero reakcji. Wtedy Aya poczuła w sobie rozżalenie, pustkę, strach i rozpacz.
- Nie umieraj, rozumiesz?! – zaczęła krzyczeć i uciskała klatkę piersiową brata coraz mocniej, a w końcu zaczęła walić w nią pięściami. Znowu poczuła łzy w oczach. Wiedziała, że traci brata…. Kiedy uderzyła z całej siły, poczuła, jak żebro Sasuke łamie się, ale w tym momencie chłopak otworzył oczy i zaczął potężnie kaszleć. Aya osłupiała patrzyła jak brat siada i z sykiem chwyta się za miejsce, w którym złamała mu żebro. Dziewczyna z płaczem rzuciła się bratu w ramiona.
- Aya… to boli… - syknął Sasuke, ale Aya objęła go tylko mocniej.
- Sasuke, ty żyjesz! – krzyczała wniebowzięta zaplamiając łzami szczęścia ubranie brata. Sasuke westchnął i przytulił siostrę. Zaczął głaskać ją po włosach.
- No, uspokój się już. – powiedział kładąc głowę na jej głowie. Wtedy usłyszeli nad sobą głos Hinaty.
- Dobrze ci poszło, Aya. – rodzeństwo podniosło głowy. Cała czwórka stała nad nimi i uważnie ich obserwowała.
- Kiedy Deidara i Sasori zobaczyli Itachi’ego, wzięli go i uciekli. Zauważyliśmy was, i chcieliśmy coś zrobić ale zaczęłaś sztuczne oddychanie i udało ci się go wyratować. Brawo. – powiedziała Hinata z uznaniem.
- Tak, i przy okazji złamała mi kilka żeber. – powiedział z uśmiechem Sasuke. Aya zachichotała.
- No, ale żyjesz. I tylko to się liczy. A teraz weźmiemy cię do szpitala. – powiedziała Sakura, pomagając Sasuke wstać.

----------------

- Ohayo, Sasuke. – powiedziała Aya wchodząc do Sali w której leżał, i niosąc w ręce bukiet kwiatów.
- Ohayo, Aya. – powiedział z uśmiechem brat. Aya podeszła do łóżka, na którym leżał, wyjęła wyschnięte kwiaty z wazonu stojącego na szafce nocnej i włożyła nowe. Dziewczyna wyjęła z torby paczkę ciastek i termos z herbatą.
- Wiem, ze dobrze cię tu karmią – zaczęła. Sasuke prychnął. Aya udała, że tego nie słyszała – ale Od tego masz rodzinę, żeby ci przynosiła ulubione rzeczy. – skończyła z uśmiechem.
- Ja chce do normalnego jedzenia. – mruknął Sasuke wbijając wzrok w ciastka. Aya widząc jego wzrok otworzyła paczkę i dała ją bratu.
- To co tutaj nam dają – powiedział Sasuke wpychając do ust garść ciastek – to jest jakaś papka, nie normalne jedzenie.
- Wyobrażam sobie. Kiedy cię wypisują? – zapytała Aya.
- Jeszcze nie wiem. Ale musze z tobą porozmawiać na ten temat. – powiedział Sasuke, jak tylko połknął ciastka.
- Słucham.
- No więc… - zaczął Sasuke – Była tu dzisiaj Sakura.
- No i co z tego? – prychnęła Aya.
- No i ona – ciągnął Sasuke nie zwracając uwagi na ten komentarz – Jej dom… spłonął. I ona nie ma teraz gdzie mieszkać.
- Aha – przerwała mu Aya – czyli, że ona chce zamieszkać u nas?
- Właściwie to tak.
- A ja będę się z wami czuła jak piąte koło u wozu, wiesz o tym, prawda? – powiedziała marszcząc czoło. Sasuke niechętnie i powoli kiwnął głową. Aya westchnęła. – Rozumiem. Czyli, że mam Se poszukać nowego domu, tak? – zapytała, czując, ze zna odpowiedź. Sasuke chrząknął.
- Myślę, że z tym nie będzie problemu. Twój Kazekage przyjmie cię pod swój dach z otwartymi ramionami. – powiedział z przekąsem. Aya popatrzyła na niego morderczym wzrokiem.


-----------

Sasuke wypisali tydzień później. Tego dnia, Kiedy Sakura zagościła u nich w domu na dobre, Aya kończyła się pakować. Przed wyjściem zostawiła im ustną listę nakazów, zakazów i Próśb. Dwójka przyjęła to z godnością i w miarę spokojnie, co było nie lada osiągnięciem, ponieważ Aya zakazała używać jej pokoju do jakichkolwiek nieprzyzwoitych celów, komputera do oglądania zboczonych filmików i kanapy do odbudowy klanu. Zanim wyszła rzuciła jeszcze:
- Acha, Sasuke, i jeśli się dowiem, że Sakura musi po tobie sprzątać, uwierz, nawet Sharingan cię przede mną nie uchroni. – po czym zatrzasnęła za sobą drzwi i wyszła w noc Suny.

----------

Puk, puk.
Drzwi otworzyła jej Temari.
- Witaj, kochana, wchodź, wchodź. – powiedziała z uśmiechem pomagając jej wtaszczyć do domu walizki. Aya weszła do środka. Dom był duży. Był wręcz ogromny, spokojnie mogliby założyć pensjonat. Kiedy Aya stanęła na środku korytarza i zaczęła się rozglądać po domu, usłyszały brzdęk talerzy w kuchni.
- Kankuro!!!! – wrzasnęła Temari biegnąc do kuchni. Aya zachichotała. Z kuchni dobiegały okrzyki Temari „I znowu upuściłeś talerz, ty ciapo jedna!’’ i broniącego się Kankuro „No, niechcący, przecież nie zrobiłem tego specjalnie”. Wtedy na górze schodów stanął Gaara. Zbiegł ze schodów, westchnął, rzucił Ayi przepraszające spojrzenie i wpadł do kuchni. Aya cicho poszła za nim i zajrzała do kuchni. Na podłodze leżały szczątki talerza.
- Temari, o co ty znowu robisz awantury. – powiedział spokojnie Gaara.
- Ten ciołek zbił już dzisiaj czwarty talerz. – wycedziła rozwścieczona Temari.
- Nie chciałem! – krzyknął Kankuro.
- Cicho być. – przerwał mu Gaara. – nie ma się co kłócić, Temari. A ty Kankuro, posprzątaj to, z łaski swojej, i przestańcie wreszcie, można dostać cholery Od słuchania was. – dokończył, odwrócił się na pięcie i wyszedł.
- Cóż za dyplomacja, panie Kazekage. – powiedziała z przekąsem Aya. Gaara westchnął.
- Mogłabyś nie mówić do mnie „panie Kazekage”? Mam imię. – powiedział.
- W porządku, panie Kazekage. – powiedziała Aya chichocząc.
- Aya!
- No, już, dobrze, Gaara. – powiedziała Aya ze skruchą, z naciskiem na ostatnie słowo.
- Chodź, pokażę ci pokój. – powiedział Gaara, biorąc jedną z walizek. – Co ty tam nosisz, kamienie? – zapytał, próbując wtaszczyć ja po schodach.
- Tylko najpotrzebniejsze rzeczy. Książki…
- Jakby nie było biblioteki… - mruknął Gaara.
- … ubrania… - ciągnęła Aya udając, że nie słyszała tej uwagi – kosmetyki, shurikeny, kunai i tym podobne pierdoły. - dokończyła. Po kilku minutach udało im się walizki z „kamieniami” wnieść na górę. Gaara otworzył drugie drzwi po lewej (swoją drogą, Czemu zawsze pokój musi być po lewej…). Aya zajrzała do niego. Był pomalowany na czerwono, było w nim duże łóżko, półka, szafa, szafka nocna i balkon z białymi firankami i bordowymi zasłonami.
- Ładny. – powiedziała Aya, rzucając się na łóżko na plecy. – Jestem wykończona. Musiałam jeszcze pościelić wszystkie łóżka u siebie, zrobić Sasuke coś do jedzenia, zostawić im listę rzeczy do zrobienia i do tego wcześniej trochę potrenować. Najchętniej Od razu poszłabym spać. – powiedziała.
- Na to raczej bym nie liczył. – powiedział Gaara uśmiechając się blado.
- Czemu? – zapytała Aya. Gaara westchnął.
- Kankuro uwielbia robić imprezy choćby z byle powodu. No i z powodu twojej przeprowadzki też ma zamiar zrobić. – powiedział siadając na łóżku.
- O matko. – mruknęła Aya zasłaniając twarz w rękach. – Ile może ona potrwać?
- Znając mojego brata to do rana. Ale mi to i tak nie przeszkadza, bo ja nie śpię.
- No to masz dobrze, bo nie jesteś bez przerwy zmęczony, jak ja na przykład, a propos, biorę sobie urlop. – oświadczyła Aya.
- A bierz sobie. – powiedział Gaara przysuwając się trochę bliżej. Aya usiadła na łóżku i przeciągnęła się.
- No to pośpię sobie w dzień. – powiedziała z uśmiechem. Dziewczyna odwróciła głowę w stronę okna i trochę się zamyśliła. Kiedy się otrząsnęła i odwróciła głowę z powrotem, twarz Gaary była już tuż przy jej. Dziewczyna złapała w mig o co chodzi (a co tu było do łapania? xD) i pocałowała chłopaka, który Od razu chętnie się odwzajemnił. Aya zarzuciła mu ręce na plecy, a on jedną ręką położył na jej talii, a druga wplótł w jej włosy. W momencie, w którym Gaara zaczął całować jej szyję, do pokoju wpadła Temari.
- Gaara, nie wiesz może gdzie… - urwała, widząc, w jaki moment trafiła. Aya i Gaara odwrócili głowy w jej stronę, trochę zaskoczeni, wkurzeni i rozbawieni sytuacją. Dziewczyna zarumieniła się. – Przepraszam, to ja już nie przeszkadzam. – wymamrotała, wychodząc i zamykając drzwi. Przez moment w pokoju nastała cisza(Pragnę dodać, że jedynym źródłem światła były właśnie otwarte drzwi).
- E tam. – powiedział w końcu Gaara powracając do tego, co zaczął. Aya cicho zamruczała.
- Hej, może tak się rozpakuje? I zapale światło? – zapytała.
- A po co? – usłyszała cichy głos tuż obok ucha.
- Bo tak. – powiedziała wymykając się chłopakowi. Podeszła do ściany, próbując namacać przełącznik, ale go nie znalazła.
- Gdzie tu jest przełącznik? – zapytała, nie odwracając się.
- Chyba koło drzwi Od balkonu. – Aya odwróciła się, i starając się nie wpaść na ostre kanty łóżka doszła do drzwi balkonu. Teraz bez trudu znalazła przełącznik. Nacisnęła go. W pokoju Od razu zrobiło się jasno.
- Tak lepiej. – powiedziała kładąc ręce na biodrach, po czym podeszła do walizek. Wyciągnęła z niej ubrania i włożyła do szafy.
- Swoją drogą – powiedziała – trochę mi głupio wiedząc, że jesteś moim szefem.
- Wyobraź sobie, że mi też. – mruknął Gaara.
- No to zróbmy tak – powiedziała dziewczyna wkładając shurikeny i kunai do szafki – ja złożę wymówienie z powodów osobistych, ty je przyjmiesz, i po sprawie. – Gaara skinął głową.
- A teraz, czy mógłbyś łaskawie wyjść, bo chciałabym się przebrać? – zapytała odwracając się. Gaara uśmiechnął się chytrze.
- A co jak chciałbym zostać? – zapytał.
- To bym poszła do łazienki. – odparła Aya beznamiętnie.
- Zrozumiałem aluzję. – powiedział chłopak wstając i wychodząc. – No to do zobaczenia na dole. – rzucił przez ramię wychodząc, po czym zamknął drzwi.






Aya-san 27/02/2008 19:22:10 [Powrót] Komentuj



Hmm^^ Impreza się szykuje... Ciekawe co stanie się u Ciebie :P A tak wogóle...TAK!TAK! SASUKE ZYYYJE! HUURAAA! xD Spróbowałabyœ mi go uœmiercić...^^
Ciekawe co będzie dalej... ^^
Kingusi4 28/02/2008 16:37:01
| brak www IP: 213.134.160.229

Ale wystarczy tylko że kiwnie palcem i wszyscy siedzą cicho jak mysz pod miotłą...
miyoko-chan 27/02/2008 21:34:03
| brak www IP: 89.79.10.11

tak to już jest, kiedy się jest Kazekage:) hhaha Wszyscy muszą wiedzieć i to bez wyjątków. :)
miyoko-chan 27/02/2008 21:06:09
| brak www IP: 89.79.10.11

bardzo fajny blog :))
czekam na następną notke ^^
ktos 27/02/2008 20:42:51
| brak www IP: 77.91.63.183

Dla Ciebie też wielkie kiss :*
Nie no supcio. Temari pewnie zatkało na amen, ale znając życie to plotkara i już wszyscy wiedzą:)
miyoko-chan 27/02/2008 20:38:41
| brak www IP: 89.79.10.11

no i co dalej? ja mam tak, ze jak zaczynam coś czytać i mi sie spodoba to chce wiedzieć co dalej...i mogę czytać i czytać... a tu nie ma dalej... pisz, pisz!
PS. jak tam głowa? nie masz siniaka?
Mała... 27/02/2008 20:28:45
| brak www IP: 83.4.220.206